Namiętność

  Chcesz zobaczyć fotki z tej sytuacji? Zajrzyj w ten link:  http://j.gs/2GYn  lub http://j.gs/2GYm

Jest obok. Bierze mnie na ręce i przenosi na łóżko z taką łatwością, jakbym była piórkiem. Kładzie mnie na plecach. Rozgrzaną skórą dotykam chłodnej pościeli. Paweł sięga do bocznej szafki, otwiera drzwiczki i wyjmuje paczkę prezerwatyw. Rozrywają szybkim ruchem, wyciąga krążek i wkłada go na penisa.To się dzieje naprawdę.
Pragnę tego, jestem na to gotowa, rozpaczliwie chcę poczuć go, jak mnie wypełnia od środka. On wraca, staje w nogach łóżka. Zaczepia palcami o brzeg moich majtek i zaczyna je delikatnie ciągnąć w dół. Zdejmuje je całkiem, a potem klęka, łagodnie rozsuwa mi uda i kładzie usta na skromnej kępce mych włosów łonowych Czuję, że się otwieram jak kwiat, wszystko nabrzmiewa i wypełnia się gorącą wilgocią. Jestem taka spragniona, taka chętna, moje ciało żebrze, domaga się go.
- Jesteś niesamowita - mówi niskim głosem.
Czuję jego oddech na spęczniałej łechtaczce i znów wyrywa mi się westchnienie. On przebiega ustami po jej koniuszku i drażni ją językiem, sprawiając mi niewysłowioną słodką udrękę.
-Nie wytrzymam - dyszę. - Proszę, Paweł...
Podnosi się i zatrzymuje się nade mną przez chwilę, a jego wspaniały penis stoi przy tym dęba. Potem Paweł opada, przeciskając swoją twardość do mojej łechtaczki, aż się zaczynam pod nim wiercić. Tak dobrze jest czuć na sobie jego ciężar, Nogi rozsuwają mi się jeszcze szerzej, żeby mógł we mnie łatwiej wejść, biodra unoszą się na spotkanie, a wszystko dzieje się bez mojego udziału. Ciało odpowiada niezależnie od świadomości.Wie tylko że tego pragnie, tu i teraz. Paweł cofa się nieco i koniec jego penisa naciska na moje wnętrze.
- Proszę, proszę - skamlę z oczyma zaćmionymi pragnieniem.
Jego spojrzenie jest ciemne i intensywne. Paweł wyraźnie napawa się chwilą i całą jej rozkoszą. Czuję, jak moje wewnętrzne wargi rozchylają się, ciało pulsuje podnieceniem. Unoszę się lekko, wyciągam ręce i kładę je na jego biodrach, a potem przyciągam go do siebie, aż w końcu wchodzi we mnie. Wślizguje się łatwo bo jestem strasznie mokra, ale porusza się niezmiernie powoli wciska się, wypełniając mnie cudownym uczuciem. Jęczę i zaciskam się na nim, podczas gdy wsuwa się coraz głębiej. Wpycha się we mnie ostro, a moje biodra wysuwają się ku niemu same. Pławię się rozkoszy, gdy tak wchodzi głęboko. Nie przypomina to niczego, co do tej pory przeżyłam. Nabiera teraz szybkości i ja też znajduję swój rytm, wypychając biodra i wyginając plecy w łuk przy każdym jego pchnięciu. Wtem zmienia trochę taktykę, ciężar ciała opiera bardziej na kolanach, wsuwa dłonie pod moje pośladki, chwyta je i przyciąga do siebie. Wywołuje to we mnie nowe odczucia - teraz jest bardziej ostro, natarczywie i każde dźgnięcie gdzieś tam w głębi zapiera mi dech w piersi. Sapię i krzyczę, a on ściska mi mocno pośladki obiema rękami i kołyszę się zaciekle w przód, przygniatając moją gorącą, rozpaloną łechtaczkę. Kłębi się we mnie jakieś niewiarygodne wrażenie przetacza się coraz większymi falami, wzbiera i narasta. To błogie nieopisane uczucie wynosi mnie wyżej i wyżej, jakby nadciągał przypływ zmierzający do szczytowania. Rozkładam nogi jak najszerzej. Paweł przyśpiesza, najwyraźniej działa na niego bliskość mojego orgazmu, oczy mu płoną, gdy widzi, że jestem już na krawędzi. Szarpnięcie rozkoszy porywa mnie i kołysze całym ciałem. Nic się w tej chwili nie liczy, tylko zalewająca mnie krańcowa przyjemność spełnienia. Słyszę, jak Paweł dochodzi z krzykiem. Potem opada na moje piersi i leżymy tak przez dłuższy czas, wciąż złączeni, zdyszani i wyczerpani. W końcu podnosi głowę i uśmiecha się do mnie promienny, szczęśliwy.
- Jak ci się podobał dzień poza domem, myszko?- pyta Paweł.
- Cudowny był dzień w... - chichoczę w odpowiedzi i przerywam.
- Cudowny był dzień w tobie - odpowiada Paweł i śmiejemy się oboje.
Jesteśmy w tej chwili tak blisko, tak intymnie związani. Paweł zsuwa się ze mnie, przetacza na bok, sprawnie zdejmuje kondom. Potem znów bierze mnie w ramiona i całuje miękko.
-To było zdumiewające. Jesteś bardzo zaskakująca. - wyszeptał.
Wzdycham uszczęśliwiona wtulając się w jego ramiona. Długo rozmawiamy, w powietrzu niesie się woń erotycznych doznań. Wkrótce oboje znużeni zasypiamy.

 Chcesz zobaczyć fotki z tej sytuacji? Zajrzyj w ten link:  http://j.gs/2GYn  lub http://j.gs/2GYm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Pingates.com