środa, 19 czerwca 2013

Seks w kinie


 Chcesz zobaczyć fotki z tej sytuacji? Zajrzyj w ten link:  http://j.gs/2GYn  lub http://j.gs/2GYm 

Od niepamiętnych czasów wybrałam się z mężem do kina. Nie wiem co się stało, że razem się tam wybraliśmy, ale cieszył mnie ten fakt. Było ciepło więc zarzuciłam spódniczkę, bluzeczkę, wyższe buty i poszliśmy. W sumie sam namówił mnie abym się tak ubrała – lekko i zwiewnie. Wcześniej weszliśmy sobie do kawiarni na lody, rozmawialiśmy i śmialiśmy się, a następnie poszliśmy do sali kinowej. Był środek tygodnia, więc było mnóstwo wolnego miejsca. Można było spokojnie wybrać takie, które nam odpowiadało. Wszyscy siadali na samej górze, a my poszliśmy w niższe partie sali. Mieliśmy cisze i spokój. Gdy już zaczęło się ściemniać, zauważyłam jak w naszym kierunku zbliża się chłopak, na moje oko jakieś dziesięć lat młodszy ode mnie. Wkurzyłam się, bo usiadł obok mnie, a chciałam mieć spokój i móc wygodnie zająć miejsce, a tak spięta siedziałam i oglądałam film. Nagle poczułam rękę męża na moim udzie. Zdziwiłam się, bo dawno nie był tak spontaniczny. Od jakiegoś czasu kiepsko układały nam się sprawy łóżkowe. Zazwyczaj sama dawałam upust swojemu podnieceniu. Zabawiałam się sama w łóżku lub pod prysznicem. To była tylko namiastka, ale na razie wystarczała. Brakowało mi jednak prawdziwego rżnięcia. Chciałam być w końcu porządnie zaspokojona. Może dziś mój mąż pokaże na co go stać. Jednak jak położył tą rękę na moim udzie, tak jej nie ruszył. Zawiodłam się, myślałam, że zrobi coś więcej. Gdy ja zaczęłam masować go po udzie, zareagował tylko zatrzymując moją doń na nim. Wkurzyłam się. Co mam zrobić, by w końcu on zaczął zachowywać jak prawdziwy facet. 
Nie czekałam długo, gdy jednak ręka zaczęła przesuwać się w górę po mojej nodze, w stronę wewnętrznego uda i wyżej. Ocknęłam się, przecież to się działo po drugiej tronie fotela. Odwróciłam wzrok i zobaczyłam rękę mojego sąsiada, jak masuje moje nogi. Jego ręka była zachłanna i chciała więcej. Głaskając nią poruszał się coraz bliżej w stronę cipki. Było ciemno, mąż nie patrzył, a mnie robiło się coraz cieplej. Patrzył na mnie bardzo przenikliwie i wyzywająco. Nie bał się, był pewny siebie. Nie dopuszczał do siebie wiadomości, że przecież mogę na niego zacząć krzyczeć, zwrócić uwagę na męża, czy dać mu w twarz. Patrzył i nie przerywał swojej wędrówki. Ja byłam coraz bardziej pobudzona i podniecona, czekałam na rozwój wypadków. Delikatnie rozchyliłam nogi, a on szybko wykorzystał ten moment i jego dłoń znalazła się przy moich majtkach. Zaczął mnie masować przez materiał po łechtaczce, wargach, a ja byłam coraz bardziej mokra. Gdy wyczuł moje podniecenie, jego palce wsunęły się pod majtki i szukały wejścia do cipki. Byłam tak oszołomiona, że nie myślałam o niczym, tylko o rozkoszy, którą dawał mi inny mężczyzna. Mąż siedział obok, a ja wiłam się pod obcym dotykiem. Jego dwa palce wsunęły się nagle do mojej szparki i zaczęły się głęboko wwiercać. Wzdrygnęłam się, miałam ochotę jęczeć i krzyczeć. Nie przestawał, gdy wyczuł, że jestem bliska orgazmu, szybko wysunął się ze mnie. Z niedowierzaniem spojrzałam na niego, uśmiechnął się szatańsko, oblizał palce smakując moje soki. Z kieszeni wyjął kartkę i długopis, zanotował coś i wyręczył mi ją wsuwając w dłoń. Nagle wstał i wyszedł z sali. Byłam oszołomiona, zawiedziona i zła, że pozwoliłam sobie na takie szaleństwo. Rozwinęłam ten skrawek papieru, by w ciemności odczytać wiadomość:
- Czekam na ciebie w męskiej toalecie – i nic więcej. Krótko, zwięźle. 
I co miałam zrobić? Iść i dać się wykorzystać obcemu mężczyźnie, czy zostać do końca filmu przy boku męża. Pokusa była zbyt duża, szczególnie jak zostałam już tak pobudzona. 
Wstałam, powiedziałam mężowi na ucho, że wychodzę do toalety i niedługo wracam. Szybko wyszłam z sali i ruszyłam w kierunku męskiego WC. Biłam się sama z myślami. Przecież to mógł być kawał, jego mogło tam w ogóle nie być, lub natknę się na mężczyzn, którzy akurat załatwiają swoje potrzeby. Kilka razy cofałam się i wracałam. Jednak stwierdzałam – raz kozie śmierć. Powoli otworzyłam drzwi i wsunęłam się po cichu do pomieszczenia. Nie zdążyłam ich zamknąć, gdy poczułam szarpnięcie za rękę i znalazłam się przodem do ściany. Napierał na mnie od tyłu, nic nie mówił, a jego dłonie już ściskały mojej cycki. Mocno i brutalnie. Podsunął mi koszulkę pod brodę i zsunął stanik, by mieć dostęp do mojego ciała, biustu i sterczących już brodawek. Ugniatał je, ściskał i podrażniał. Jęknęłam, a on w tym czasie dał mi mocnego klapsa w tyłek. Gdy znów cicho krzyknęłam, poczułam kolejny klaps. To był znak, bym była cicho. Na swoich pośladkach czułam jego nabrzmiałe krocze. Przyciskał się mocno do mnie i ocierał swoim kutasem o mój tyłek. Jedną ręką zsunął się do moich pośladków by podsunąć spódnicę w górę i zedrzeć ze mnie majtki. Rzucił je w daleki kąt łazienki. Delikatnie odwróciłam się głową w bok, by spojrzeć na swojego oprawcę. Uśmiechnął się łobuzersko, rozpinając swoje spodnie by uwolnić z nich sterczącego już kutasa. Coraz głośniej wzdychał mi do ucha i w pewnym momencie przyłożył mi do twarzy dłoń, którą ugniatał cycki i wsunął jeden palec do ust. 
- A teraz go ssij, jakby to był mój kutas. 
Drugą dłonią nakierował swojego kutasa na moją cipkę i wdarł się szybko i mocno. Głośno krzyknęłam, ssąc dalej jego palec. Po chwili wysunął go z moich ust i nakierował pomiędzy moje pośladki. Nic nie mówiąc wbił go ostro w moją dupę, aż wygięłam się w tył. Wykorzystując sytuację złapał mnie za włosy i pociągnął. Pieprzył mnie na dwie dziury. Nie mogłam wydobyć z siebie głosu. Ciało całe drżało z przerażenia, podniecenia i pragnienia. Wsuwał się z całym impetem w gąb moich dwóch dziur. Czułam jak jego palec ociera się przez ściankę o kutasa. Nic nie mówił tylko mnie rżną. Czułam jego podniecenie, bawił się tą całą sytuacją. Nie żądał sprzeciwu, robił wszystko na co miał ochotę. Nagle wysunął się ze mnie i kutasem nabił na moja dupę. Wbijał się najgłębiej jak mógł, aż nagle poczułam jego jaja na pośladkach. Wsuwał i wysuwał go z mojego otworu, trzymając mocno za ramiona dociskał jak najmocniej. Nagle poczułam jak zaczyna pulsować mi w dupie i ciepło zalewające mnie od środka. Docisnął mnie mocno i poczekał chwilę. Chwycił mnie za włosy aż uniosłam głowę i stałam się posłuszna, tak jak chciał. Tak mnie trzymając nakazał iść ze sobą do kabiny. Tam posadził mnie na desce i machając przede mną swoja pałą, złapał za moją głowę i wsunął mi go do ust. Zaczął głośno oddychać i coraz mocniej i szybciej posuwać mnie w usta, odchylając się delikatnie do tyłu. Nie mogłam nic zrobić, jego kutas podrażniał mi gardło, a ja prawie się dławiłam. Niewzruszony pchał się dalej. Poczułam jak pulsuje mi w ustach, wiedziałam co będzie dalej. Jednak on się wycofał i kazał mocno rozchylić nogi. Posłusznie wykonałam jego rozkaz. Łapiąc mnie za kostki rozszerzył je i wsunął się w mokrą i nabrzmiał cipę. 
- Teraz Ty dla mnie dojdziesz. Będziesz miała taki orgazm, jakiego jeszcze w życiu nie miałaś. 
Rżnął mnie tak mocno, że całe ciało drżało. Cycki latały jak oszalałe, a on trzymając mnie za nogi wsuwał i wysuwał ze mnie swojego kutasa. Pieprzył mnie ile sił. Wiedziałam, że za chwilę eksploduję. Nigdy w życiu nie miałam tak dobrego rżnięcia. Gdy położył moje nogi na swoich ramionach i wpychał się we mnie jeszcze mocniej, zadrżałam, ciałem wstrząsnęły erupcje, jak wulkan moje ciało eksplodowało. Zaczęłam krzyczeć, to było silniejsze ode mnie. Przez moje skurcze, jego kutas także zaczął pulsować, aż nagle zalał mnie swoją ciepłą spermą. Gdy nasze ciała się uspokoiły, spojrzeliśmy tylko na siebie. Nic nie mówiąc wysunął ze mnie, ubrał się i wyszedł. Zostawił bez słowa. Ja tylko szeptem powiedziałam – Dziękuję, lecz jego już nie było. Zostałam sama w kabinie, byłam cała roztrzęsiona, rozebrana, z cieknącą cieczą między nogami. 
Przez ten cały czas w ogóle się nie odzywałam. On tylko mówił i rozkazywał, a ja posłusznie wykonywałam jego prośby. W tym wszystkim to nie byłam ja... . a może nie. Jednak byłam mu wdzięczna za tą chwilę. Powinnam czuć się jak dziwka, ladacznica, która oddała się obcemu facetowi, gdy jej mąż był w pobliżu. Jednak w tym momencie czułam się spełniona i zadowolona. Powoli doszłam do siebie, zrobiłam ze sobą porządek, ubrałam się i wyszłam. Chciałam po drodze zabrać z podłogi moje majtki, lecz już ich nie było. Zabrał je ze sobą... . pomyślałam. Po cichu weszłam do sali, mąż nadal oglądał film. Zerknął tylko na mnie i spytał, co mnie tak długo zatrzymało. Powiedziałam tylko szybko, że szukałam toalety w drugim końcu budynku, bo ta była nieczynna. Złapał mnie za rękę i oglądaliśmy dalej razem. 


Chcesz zobaczyć fotki z tej sytuacji? Zajrzyj w ten link:  http://j.gs/2GYn  lub http://j.gs/2GYm 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Pingates.com